Monthly Archives: Lipiec 2011

stormy weather, since my man and I ain’t together

Kto by pomyślał, że tak będzie. A jest tak, że siedzę na balkonie u Katarzyny, w przerwie od nauki do (ostatniego!) egzaminu, słucham gruchotu gołębi, dzwonów z kościoła i szumu padającego deszczu, dopalam papierosa, niezmiennie tęsknię i czekam na telefon … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz